smutna kobieta ukrywa twarz

Przemoc psychiczna – tego nie widać na ciele.

Często nie zdajemy sobie sprawy, że żyjemy w toksycznym związku. Nasz partner życiowy zabiera nam całą życiową energię. Czujemy się zmęczeni.

Czym jest przemoc psychiczna?

Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie z 29 lipca 2005 r. (Dz. U. Nr 180 poz. 1493) definiuje tak: „[…] przemoc w rodzinie to jednorazowe albo powtarzające się umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste osób najbliższych, a także innych osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących, w szczególności narażające te osoby na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność, w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym i psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą (art.2 ust.2).”

Zjawisko przemocy w rodzinie coraz częściej jest obecne w mediach, różnych publikacjach. Przemoc fizyczna jest definiowana jednoznacznie a jej znamiona są widoczne i namacalne, jeśli tylko zostaną ujawnione. Są widoczne dla osób postronnych i łatwo to udokumentować. Przemoc psychiczna natomiast jest trudna do zidentyfikowania. Nie ma żadnych widocznych śladów na pierwszy rzut oka. Zachowania takie jak agresja werbalna zagrażającą samoocenie drugiej osoby, nadmierna kontrola, oskarżanie, wyśmiewanie, poniżanie. Wszystkie zachowania celowe godzące w poczucie godności drugiego człowieka. Tego nie widać, ale jest to wyniszczające psychicznie dla osób będących ofiarami takich zachowań. 

Rodzaje przemocy.

Przemoc można podzielić na: czynną i bierną. Czynna to taka, gdzie dotyka bezpośrednio ofiarę. Sprawca podejmuje wobec niej celowe działania krzywdzące oraz kieruje na nią gniew. Bierna to zaniedbywanie potrzeb, unikanie interakcji, brak uczuć, brak zainteresowania partnerem.

Wyróżniamy przemoc gorącą i chłodną. Przemoc gorąca to taka, gdzie sprawca wybucha agresją słowną, fizyczną, co jest związane z odreagowywaniem na osobach najbliższych. Przemoc chłodna, tu nie ma gwałtownych wybuchów emocji, ale mamy do czynienia z realizowaniem z góry z zaplanowanym działaniem według scenariusza. Jest często stosowana w imię fałszywych wyższych celów przykładowo: konsekwentnego i dobrego wychowania dziecka. 

Istnieje tzw. przemoc rozmyta, gdzie trudno rozwikłać, co jest krzywdą ofiary przemocy. Jest trudność tym samym poradzenia sobie z sytuacją. To są zachowania sprawcy popełniane celowo, ale spostrzegane społecznie jako nieintencjonalne czy nawet za nieważne. Często występuje ona w tzw. normalnych rodzinach pod pretekstem dobrych intencji. Do takich można zaliczyć np.: izolowanie społeczne jakoś zawsze umotywowane, nadmierna kontrola, patologiczna nadopiekuńczość.

Aby określić tu jakieś zachowanie jako przemoc, trzeba zwrócić uwagę na zachowania: wyraźnie krzywdzące drugą osobę, celowe, intencjonalne. Zaliczamy tu zachowania powodujące u ofiary konsekwencje i zaburzenia w różnych sferach jej życia. Zachowania pokazywania władzy nad drugą osobą oraz autorytetu zamiast opieki i partnerstwa. Są to zachowania niezgodne z prawem i/lub z zasadami kontaktów społecznych. Zaliczamy tu zachowania odwołujące się do norm z tzw. pogranicza albo patologicznych i destrukcyjnych mitów danego środowiska.

Charakterystyczną cechą przemocy jest jej cykliczność i każdy kolejny cykl wykazuje cechy nasilania się przemocy.

Dlaczego dochodzi do przemocy?

Zastanawiając się nad przyczynami przemocy trzeba wziąć pod uwagę różne czynniki. Do takich czynników należą czynniki polityczne, społeczno- ekonomiczne, psychologicznie także biologiczne.  Razem podsumowując bierzemy pod uwagę politykę rodzinną państwa, czynniki ekonomiczne wpływające na rodziny, funkcjonowanie rodziny w społeczeństwie, czynniki funkcjonowania psychologicznego (środowiskowe, rodzicielskie, osobowe) oraz czynniki związane z uwarunkowaniem genetycznym osoby.

Czynnikami ryzyka wystąpienia zachowań  przemocowych, agresji werbalnej i niewerbalnej mogą być przekazy międzypokoleniowe „Jaki ojciec, taki syn” lub „Czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci”, „Ząb za ząb”. Są to przykłady potocznej wiedzy przekazywanej sobie pokoleniowo. Zwrócić trzeba uwagę na takie czynniki ryzyka jak mity, stereotypy, wrogie uczucia, myśli, role, zasady, reguły rodzinne, zaburzenia osobowości, jakie  w procesie wieloletniego przenoszenia z dorosłych na dzieci zostają potem przez dzieci uzewnętrzniane. Kolejnymi czynnikami ryzyka są nierozwiązane konflikty, niewłaściwe postawy rodzicielskie, stres, uzależnienia, brak wsparcia społecznego. Według teorii społecznego uczenia się Bandury dzieci uczą się przez obserwację i modelowanie zachowań dorosłych.

Skutki przemocy

Proces wiktymizacji . Termin ten mówi o procesie stawania się podporządkowanym wobec sprawcy, o rezygnacji z własnego ja. Jest to charakterystyczne dla osób doznających przemocy.  Obniża się poczucie bezpieczeństwa, wykształca się negatywny obraz siebie, utrwalany przez sprawcę. Następuje powolna izolacja od ludzi. Następuje etap wtórnego zranienia w skutek braku pomocy i wsparcia u najbliższych i znajomych. Osoba wchodzi w rolę ofiary, przestaje się bronić przed doznawanymi atakami, przyjmuje to, że tak ma być, przejmuje odpowiedzialność za doświadczaną przemoc poprzez piętnowanie siebie. Są przypadki zamachu na własne życie. Proces ten obrazuje destrukcyjny wpływ, jaki mają zachowania przemocowe na tożsamość ofiary.

Cykle nadużyć.  Przebieg interakcji między sprawcą a ofiarą ma swój cykl, zachodzą pewne cykliczne zdarzenia. Wyróżniamy tu fazy: narastania napięcia, fazę ostrej przemocy, wyrzutów sumienia, tymczasowego powrotu miłości (czas miodowego miesiąca).

Wyuczona bezradność. Twórca terminu Seligman dowiódł, że powtarzający się uraz doprowadza do apatii oraz bierności. Tym stanom psychicznym towarzyszą deficyty motywacji i zakłócenia rozwiązywania problemów. Osoby doznające przemocy stasują na usprawiedliwienie specyficzne atrybucje np.: „Tylko czasem się upija”, „Pod pewnymi względami jest on do rany przyłóż”, „czasami tylko bije, a tak poza tym jestem dla niego ważna”. Takie atrybucje są stałe i dotyczą całości funkcjonowania osoby i predysponują do chronicznej bezradności. Osoby takie biorą na siebie odpowiedzialność za zachowania sprawcy, próbują przypisywać sobie winę.

Syndrom bitej kobiety. W skład tego syndromu  wchodzą: niska samoocena, wyuczona bezradność, wycofanie z kontaktów społecznych. Osoba żyje w ciągłym strachu, napięciu, że trauma się powtórzy. Ofiary długotrwałej traumy  to osoby, u których chroniczne objawy skutkują głębokimi zmianami w strukturze osobowości. Poczucie skrzywdzenia powraca poprzez nawracające natrętne wspomnienia, przykre emocje, nawracające sny, pojawiające się w związku z zetknięciem się ze zdarzeniem przypominającym traumę.  W zachowaniu osoby można zauważyć wzmożoną czujność i pobudzenie. Osoba jest skoncentrowana na życiu wewnętrznym. Z biegiem czasu czuje się odrętwiała, apatyczna, obca, następuje u niej spadek zainteresowania codziennymi aktywnościami.

„Pranie mózgu”- celem jest uzyskanie władzy nad psychiką i zachowaniem ofiary. Sprawca przemocy próbuje osiągnąć kontrolę nad swoją ofiarą poprzez jej izolację , monopolizowanie jej uwagi, ponizanie i degradowanie jej, stosuje groźby i demonstruje siłę oraz chwilowe okazywanie pobłażliwości. Pierwszym krokiem do zniewolenia psychicznego jest izolacja społeczna. To daje sprawcy odcięcie ofiary od źródeł wsparcia. Uzyskuje taki stan rzeczy poprzez nadmierną kontrolę i ograniczanie kontaktów ofiary z innymi. Partner zostaje osamotniony w swoim cierpieniu.  Proces „prania mózgu”  pokazuje, że przyjęcie takiej rzeczywistości, jaką kreuje sprawca, łatwo doprowadza do drastycznych zmian w obrazie siebie ofiary. Przeżywany lęk oraz poczucie winy, osłabiają zdolności przeciwstawienia się przemocy, bardzo wyczerpują.

Syndrom sztokholmski – „paradoksalna więź”. J. L. Herman stwierdził, iż: „żadna relacja nie jest równie intensywna jak patologiczna więź z prześladowcą”. Zauważono, iż związane jest to ze zjawiskiem „prania mózgu”. Sytuacja ta doprowadza do absurdalnej fascynacji oprawcą. Ofiara całkowicie staje się zależna i bezsilna wobec oprawcy, jest izolowana i kontrolowana. To wszystko wpływa na bycie pod pełną władzą oprawcy, a wszelkie „odruchy dobroci„ z jego strony są odbierane przez ofiarę  z wdzięcznością. Jest wdzięczna za wszystko to, co mógłby jej zrobić sprawca a nie zrobił dzięki swojej „łaskawości”.

Dlaczego nie odchodzi od sprawcy? – Efekt „pułapki psychologicznej”.

Mechanizmy jakie utrzymują ofiarę przy sprawcy opisał M. J. Stube:

– jako „pułapka psychologiczna”, gdzie ofiara przemocy uważa, iż zainwestowała w związek sporo czasu , energii, ma wypracowane strategie postepowania. Dała z siebie tyle dla utrzymania związku i rozważając to wszystko, uświadamia sobie, ile może stracić odchodząc.

– Kolejnym mechanizmem jest „Pułapka sytuacyjna”. Osoba doznająca przemocy robi bilans zysków i strat, myśląc, że znalazła się w sytuacji patowej. Uważa, że pozostanie w związku daje większe korzyści niż rezygnacja z niego. 

– Mechanizm związany z wyuczona bezradnością. Ofiara uważa, że sama nie ma wpływu na swoją sytuację ani na bieg wydarzeń. Porzuca próby wyrwania się z trudnej sytuacji na rzecz wytworzenia strategii, które pozwolą jej przetrwać.

– „Pułapka lęku” – towarzyszący lęk związany z doznawanymi aktami przemocy również przekłada się na odczuwanie lęku przed nieznanym, jak odejście od oprawcy. Myśl o tak nowej sytuacji również paraliżuje.

Takie pułapki są tak silne, iż połowa mimo poszukiwania pomocy kontynuuje taki związek. Odchodzi i powraca. Zauważono, iż czterokrotne prawdopodobieństwo powrotu do oprawcy zanotowano u kobiet, które doznawały przemocy rzadko i z mniejszym nasileniem.

Jeśli odczuwasz, że ten artykuł dotyczy Twojej osoby, warto zasięgnąć fachowej pomocy.

Autor: Kamila Zalewska

Literatura:

Cygan. A. (2013). Przemoc psychiczna wobec partnerki w związkach intymnych. Państwo i Społeczeństwo 2013 (XIII,nr 3).

Kowalczyk. M., Łącka. T. (2011). Przemoc i jej mechanizmy w związkach partnerskich. Paedagogia Christiana 2011 (1/27).

Pilszyk. A. (2007). Obraz psychopatologiczny sprawcy przemocy w rodzinie. Psychiatria Polska 2007 (tom XLI, 6), s. 827-836.

0 0 głosów
Oceń artykuł
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowssze Najczęściej oceniane
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze